księga go¶ci
16.06.2007
Obiecałam, że napiszę notkę i w końcu się zebrałam... Nie było łatwo, ale... Tak naprawdę nie wiem o czym będzie ta notka, choć postaram się, żeby była ciekawa... :D:D
Siedzę teraz w pokoju, słucham muzyki... Cieszę się bo zaliczyłam matematykę, a wierzcie mi nie było łatwo... Miałam dzisiaj małą rozmowę z tata o tym co dalej z moim życiem... Heh.. No i co ja mam mu powiedzieć? Nie mam pojęcia co dalej... Każda droga wydaje się być tą złą... Bez względu na to, którą wybiorę, czegoś będę żałować... Przez ten rok dużo się zmieniło, poznałam dużo fajnych osób, ale też dużo straciłam... Czy kiedyś odzyskam to co straciłam? Raczej nie, ale skąd mogę wiedzieć czy nie straciłabym tego będąc tutaj? Tyle pytań a na żadne z nich nie ma sensownej odpowiedzi... Muszę podjąć jakąś decyzję, ale czy ona będzie tą odpowiedzią? Ciężko wybrać pomiędzy tym, co powinnam zrobić, a tym, co nakazuje serce... Czemu życie nie może być prostsze, oczywiste...
Poznałam nowy świat, inaczej spojrzałam na życie, trochę dorosłam, ale nadal jestem sobą, nie udaję kogoś, kim nie jestem... Przyznaję liceum zmienia ludzi, niektórych to nawet bardzo, ale wydaje mi się, że mnie tak bardzo nie zmieniło... Ja nadal jestem taka jaka byłam... Ja tylko pragnę być choć trochę szczęśliwa i być potrzebna moim przyjaciołom... Nie chcę trudnych pytań o to, co dalej, chcę po prostu żyć... Ale czy tak można ?
tak jak obiecałam notka jest, spełniłam obietnicę Mój Chamie :*
Karina
kofam-y 2007-06-18 23:25:03
skomentuj (2)
zderzenie bażanta
Proszę państwa.. panie i panowie, koledzy i koleżanki, znajomi czy tez nie.. pragnę się przywitać w każdym bądź razie ;)
To może być co najmniej zaskakujące, że na tym oto, prawie bezludnym, odludnym, bezludziowym blogu, pojawia się jakaś nota. A tu proszę.. niespodziewana taka. Psikus świątecznym bym rzekła. W sumie nie wiem o czym konkretnie by tu opowiedzieć, ale jadziem..
Generalnie to już święta za pasem ( no poszły w pas ewentualnie ), gorączkowa atmosfera opadła i trzeba będzie powrócić do codziennych obowiązków. Ale musze przyznać, że tegoroczne święta były takie.. przyjemne no ;) Nie były to święta w typowym, rodzinnym gronie, ale w kręgu znajomych z którymi zawsze jest wesoło i naprawdę można na nich liczyć. Dobrze jest mieć takich bliskich. Serio Co prawda alkohol robi swoje, ale to już mniej istotne.. :P Wczoraj, zapominając nie wiedzieć czemu, że mamy lany poniedziałek, rzecz jasna zostałam perfidnie zaatakowana dawką H2O, wystarczającą do zmoczenia mi całych gaci od piżamy, przez mojego przeukochanego tatę. Odwet był nieunikniony, ale skończył się ostatecznie stłuczoną szklanką. No nic. To tak na dobry początek dnia po prostu.
Potem jak wiadomo rundal po tatusiowej rodzince i reszcie znajomych. Szkoda, że sama już nie czuje takiej frajdy z lania się wodą, bo niezła inwazja dzieciaków się nazbierała i mogłoby być co najmniej ciekawie. Po południu dopadł nas syndrom nieprzespanej nocy i jakoś sobie posnęliśmy trochę. Zregenerowani, ruszylim w dalszą drogę świąteczną, która dla mnie zakończyła się niespodziewanie w Pracowni Kultury Żywej. Tak, to było bardzo dobre posuniecie. Nawet sobie na co dzień nie zdaje sprawy, z iloma znajomymi nie widziało się tyle czasu. A tu proszę. Entuzjastyczne powitania, gadka-szmatka, milusio i w ogóle.. ;)
Ale już tak zachowując zupełną powagę. Dawno, nie byłam tak zadowolona. Na co dzień nie myślimy o jakiś ‘starych’ znajomych, z którymi kiedyś byliśmy w dobrych kontaktach. Każdy żyje swoim życiem, obraca się w wybranym gronie, a w tym wirze obowiązków, zmęczenia i wszystkiego na raz, trudno znaleźć chwile wytchnienia. ( ale pieprzenie.. ;p ) A to niedobrze, to takie zatracanie się, ma zgubny wpływ. Trzeba się czasem wyszumieć, odreagować. A tak wracając do znajomych.. to naprawdę dużo radości może przynieść takie niespodziewane spotkanie. Zobaczyć znów te same twarze, powspominać, dowiedzieć się co słychać. Fajnie no, fajnie.. ;) Jeśli czasem znajdziecie chwile wolnego czasu, zarezerwujcie go sobie dla jakiś
‘zapomnianych’ znajomych. Polecam.
A tak właściwie, to już bym kończyła, bo to co za dużo to niezdrowo. Zresztą, nie będę aż tak przejawiała tu mojego przewspaniałego, wyszukanego, niepowtarzalnego kunsztu literackiego ( taki żarcik sceniczny ). Nie ma to jak przypływ żałosnej weny twórczej. Dziękuje ze uwagę.
o l k a
nie chciało jej się myśleć, więc się rozmyśliła
nie chciało jej się być ani tu ani gdziekolwiek indziej ani wszędzie indziej więc nie była
kropka
kofam-y 2007-04-10 02:57:44
skomentuj (6)
takie tam cos...
w imieniu swoim, ale takze reszty pierwotnych zalozycielek bloga, chcialabym zlozyc wszystkim serdeczne zyczenia... duzo radosci i milosci, Swiat spedzonych w milej, rodzinnej i spokojnej atmosferze, zadowolenia z prezentow ;P, szampanskiej oraz niezapomnianej zabawy sylwestrowej ( w tym dotrwania do godziny zero :D), a takze szczescia i wszelkiej pomyslnosci w nadchodzacym Nowym Roku :)
martyna_sport
kofam-y 2006-12-24 02:30:56
skomentuj (8)
By powstała notka...
Już od calutkich 2 miesięcy jestem uczennicą I Liceum Ogólnokształcego im. Józefa Chełmońskiego w Łowiczu. No i jakie wrażenia? Yyyyyyyyhhh... Trudno jednoznacznie powiedzieć :P Samej szkoły jako tako oceniać nie będę. Mogę tylko napisać o odczuciach, które raczej pozytywne nie są.
Od 4 IX wstaję rano, idę do szkoły, na lekcje, tam siedzę i nic nie rozumiem, przysypiam, udaję, że rozumiem, stresuję się, nie myślę, robię dobrą minę do złej gry, potem dzwonek, wstaję z ławki, wychodzę na korytarz, mijam ludzi i idę pod inną salę, otwieram książkę, próbuję się czegoś nauczyć, nie mogę się skupić, rozglądam się wokoło, tu wszyscy tak mają... Nie, nie może być, to jest chore...
Tak dalej nie chcę...
Pytasz mnie: „Jak żyjesz?”
Myślę: „I znów będę musiała udawać, że jest dobrze... Znów będę musiała grać kogoś, kim nie jestem... Pozory... ile można żyć w świecie złudzeń? Nie mogę Ci jednak powiedzieć prawdy, tak mi będzie prościej... Boję się Twojej reakcji. Choć tak bardzo potrzebuję oparcia, akceptacji, szczerej rozmowy, wolę powiedzieć nie. Nie zrozumiesz, a nawet gdyby tak? Co z tego? Nie pomożesz mi... Wolę być samotnikiem. Dlaczego? Bo się boję kolejnego odrzucenia...
Zaufałam raz
Zraniono
Zaufałam drugi
...
Teraz mam tylko łzy
Wiesz, chyba prościej jest udawać, że jest się twardym niż przyznać się do słabości...
Mówię: „Całkiem dobrze... co u Ciebie?”
Myślałam, że czas nie jestem przyjacielem człowieka. I nie jest... zbyt szybko ucieka nam przez palce, zbyt wiele rzeczy omijamy i gubimy... A jednak, tylko dzięki niemu zrozumiałam pewne sprawy...
Wiem, kto jest przyjacielem jest na pewno...
foka
kofam-y 2006-11-05 02:01:45
skomentuj (9)
masa
czasem jest za poźno...
kiedy jesteś z kimś nierozłączny, nierozerwalny
jesteście jednym
ufasz mu
kochasz
wierzysz
przyjaciele..
ta
osoba, która gdzieś kiedyś zniknęła
najgorsze kiedy nie wiesz w którym momencie...
wydawać by się mogło, że jest dobrze
wakacje, no taaak... dziś mamy 23, właściwie 24, pare minut po 12, piękna godzina, hehe
leże jak kupa śmieci na krześle, bazgrole kocopoły, słucham najgorszej muzy jaką tylko mogłam znaleźć na kompie
Because Of You
Unchained Melody (coś takiego było napisane :P)
Matafix - Big City Life mmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmhm B)
to sie nazywa reperturar :D
buehehe, muszę się ogarnąć :P
na kminy mnie wzięło, już od dłuższego czasu coś było nie tak...
sranie w banie :P
no :P jeśli chodzi o wakacje too może być :D parę imprez, które odbyły się z pincet lat temu, dużo spania, sterty gazet, płytek z filmami, książek, tak w paru słowach można określić moje wakacje :P nie no, przepraszam, jeszcze pracuję :D wafluję mamie, zrywam wiśnie o 8 rano w "sadzie", porzeczki czarne i czerwone, rzucam się truskawkami na polach (coś dużo tej pracy polowej ;P), maluję :D zajebiście :D co się czepiam moich wakacji :D
mam jeszcze na koncie parę wypadkow, czy to skuTR czy rower, roznie bywa B) niestety nie wychodze z nich calo, jestem lekko zmasakrowana, pare 'lekkich' blizn na nogach rekach.. z innymi czesciami ciala jest na razie w miare niezle ;]
a jesli chodzi o kontakty ze znajomymi to szkoda o tym wspominac, bo z niektórymi albo w ogóle się urwał albo w ogóle jest taki z dupska że MASA :D ale jak to w przyrodzie bywa z niektórymi lepiej z niektórymi gorzej, mimo wszystko żałuje się......
wczoraj czy tam przedwczoraj wrocilam z warszawy, miasta burakow :P ludzie z lowicza w porownaniu z warszawiakami sa po prostu wspaniali, bedac tam troche mozna dostac zjebca, zero odruchow ludzkich :P ale pomijajac to wypad zalicza sie raczej na +, poznalalam sie z okoliczna policja i kanarami, obejrzalam piratów z karaibów, przeszlam z pincet km, bylam na wystawie fryzjera co malowal psa na niebiesko i spal w szklanej trumnie, na kozaku :D
co do dalszych wyjazdow - jade z rodzinka B) przewiduje bardzo dobra zabwe :D ekheem... w sumie to nawet nie wiemy gdzie jeszcze jedziem, samochod sie naprawia dopiero, wyjazd wiec stoi pod wielkim znakiem zapytania, bardzo prawdopodobne ze reszte wakacje spedze w moim kochanym lowiczu, bo gdziezby indziej :P
na pewno nie bede sie nudzic, buehehe
właśnie słucham mojego brata
gada przez sen :D
tylko nic nie rozumiem z jego bełkotania :P
nie to że się naśmiewam, sama czasem gadam :P
aż się boję o to, bo jakby mówiło się o tym co się w danej chwili śni to wstyyyyyyyd
tzn. jesli chodzi o mnie ... ostatnio dziwne sny mam :P głupie po prostu, ot tyle ;) dzisiaj np. śniła mi się impreza B) tata pił z moimi znajomymi, siostrze oświadczył się jakiś kolo, a żeby było ciekawiej kumple w momencie oświadczyn spadali na linach z drzew:D aa no i poza tym w domku było z 8 zgonów :D:D paranoja :D
powinnam mniej spać
to pewnie od tego
teraz chyba pójdę w kimsko, przynajmniej spróbuje, może się uda :P
parapapapaa
fooooka
kofam-y 2006-07-24 11:43:48
skomentuj (11)
cze :D
witam witam :] właśnie siedzę u Pauliny :D yyy Stawickiej jakby ktoś nie wiedział o co loto :D prawdę mówiąc brak pomysłu na temat tej notki, niewatpliwie będzie to lanie wody :D ale po prostu nie mogę dać umrzeć naszemu piknemu blogowi :D
teraz pare slow od Pauliny: ... yyy niestety Paulina nie chce ruszyc mozgownicy i sie nie wypowie :P ble :D ale zeby nie bylo tak zle opowiem w skrocie przebieg dnia dzisiejszego mojego :D
dzien zaczelam od obudzenia sie :D od razu spotkalo mnie rycie :D to mama ktora targala o moim nieustannym opieprzaniu i mojego rodzenstwa... (troche ma w tym racji ale zeby tak targac od rana to tez nie jest wporzadku wobec nas :P) zreszta nie tylko ona targa... ale pominmy ta kwestie :D wrocmy do mojego ranka... po zryciu bani wyruszylam moim zoltym rowerem na festiwal :D nazwy festiwalu nie pamietam ale w kazdym badz razie musielismy jako wolontariat (musielimsy czyli ja z paroma osobami z mojej klasy i reszta :P) poprowadzic konkursy :D bylo calkiem przyjemnie hehe zarcia bylo full czego wiecej chciec? :P swiry :D HYYYMM pdk jeee :D OKIK
po festiwalu wpadlam do domu gdzie starglam sobie banie z moimi rodzicami na temat remontu i innych :D m.in. zauwazylam wiele niewykorzystanych mozliwosci zdobycia pieniedzy w moim domu :D...
hehe
:D
potem wybralismy sie na bal do pijar :D musze przyznac ze uklad byl bardzo ladny o reszcie nie chce mi sie pisac :D:D a teraz siedze u Pauliny i pije zrobiony przez nia okropny kefir truskawkowy (kryptoreklama :D:D) nie no musze juz powiedziec ze smakuje mi bo grozi mi pobiciem :D
ale ryje :P
"oj boze"
buehee
PDK
PDK
PDK
padlo mi mozg...
niewazne :D
przepraszam za wszystkie bledy jezykowe stylistyczne i wszystkie inne jakie sie pojawily w tej notce :P
Paulina&foka
kofam-y 2006-06-10 20:10:29
skomentuj (32)
w koncu padnie ostatni bastylioon :D
impotencji czas :D
eeeloo :) pochwalony :D hehe :D
siedzim wlasnie z Kasiakiem i z Misiakiem...
opowiadmy se kawaly :D
najlepsiejszy okazal sie o zolwikuu... ;)
plynie sobie zolwik a za nim plynie rekin :] nagle rekin podplywa do zolwika i odgryza mu nozke a zolwik odwraca sie i mowi: bardzo smieszne :D
hehehe loool
albo inny kawal...
o kubusiu puchatku :D
wiec tak...
nie
dobra
dziewczyny nie chca
to nie
:P
papapa :*
foka i reszta swiata :D
kofam-y 2006-04-08 23:29:18
skomentuj (10)
linkiGaleria zdjęć naszych, a także naszych przyjaciół ;DS k i e r k i C i t y :D "pod" murkiem :P
S k i e r k i C i t y :D z mopami :P :D
S k i e r k i C i t y :D Kasiak & Aaaga & o l k a & Foka w Tesco ;P
S k i e r k i C i t y :D Trzej pancerni ( bez psa ) :D :P
W a k a c j e ' 0 4 martyna_sport & afro & Aaaga ;]
W a k a c j e ' 0 4 Aaaga ;] & martyna_sport
W a k a c j e ' 0 4 Aaaga ;] & martyna_sport
W a k a c j e ' 0 4 Aaaga ;] & Owen ;P & martyna_sport
W a k a c j e ' 0 4 o l k a & Karina & Aaaga ;]
W a k a c j e ' 0 4 Aaaga ;] & Karina
W a k a c j e ' 0 4 Kasiak & o l k a & martyna_sport
W a k a c j e ' 0 4 martyna_sport & Japan & Karina & Gwizdek & o l k a & Aaaga ;]
Blogi naszych przyjaciół i znajomych ;*blog SzklanegoRyja blog Dawidka i jego Arizony ;D blog Gosiaka :] blog Kasi ;) blog Piekla ;) blog Klaudii W. blog Eweliny i jej kumpeli Ani blog Kasi - naszego Pajączka ;) blog Adusi, Agniesi, Olci & Violci ;) Blog Nati, Kingi & Kasi ;) blog Olci & Angeli & Kini :)) blog Kasi i Justyny ;] blog Chłopaczków z sąsiedztwa :D drugi blog Ewki :)) drugi blog Radiego blog Kostyłki blog Ani :) blog Smelusa :)) blog Pyśki :) blog Fortuna :) blog Puliego blog Ewusi :) blog Adusi blog Szafira ;) blog Kasiaka & Misiaka :D blog Variatek ;) blog Gwiazdki & Miśki & Ani & Pauli blog Sylwii & Darii blog Kobiego blog Radiego blog Jazia blog Rybci blog Afra ;* blog Pucia blog ZaToRzA Sport.. ;DWidzew FC Łowicz Widzew Łódź (kibicowska) Widzew Łódź (oficjalna) Widzew Łódź (nieoficjalna) Polska koszykówka basket :D
OSiR Łowicz Pelikan Łowicz Szkoła B) Stronka naszej niepowtarzalnej klasy :* B) Szkolna grupa Amnesty International (czyli my :P )
Nasze pikne Gimnazjum Nr 1 :D Gimnazjum Nr 2 archiwum2007
czerwieckwiecień2006
grudzieńlistopadlipiecczerwieckwiecieńmarzeclutystyczeń2005
grudzieńpaździernikwrzesieńsierpieńlipiecczerwieckwiecieńlutystyczeń2004
grudzieńlistopadpaździernikwrzesieńsierpieńlipiec_____
layout by
N i u n i e qfor
n - l a y o u t s